Freak MMA

gale freak fight

GROMDA Fight Club – czas podjąć walkę na nowych zasadach

Już 6 czerwca zadebiutuje w Polsce nowa dyscyplina, która postara się dać kibicom sportów walki to, czego często brakuje w boksie zawodowym i MMA. Podczas gali GROMDA Fight Club dojdzie do pierwszej edycji wyjątkowego turnieju bokserskiego na gołe pięści. Zwycięzca zgarnie 100 tysięcy złotych, ale w programie gali pojawi się także kilka dodatkowych atrakcji. Emocje i nokauty gwarantowane!

Mateusz Borek (MB Promotions) i Mariusz Grabowski (Tymex Boxing Promotion) od lat organizują gale pięściarskie i zajmują się promowaniem zdolnych polskich zawodników. GROMDA to ich autorski pomysł na rozruszanie krajowej sceny sportów walki. Boks na gołe pięści to żywioł, który na całym świecie zyskuje coraz większą popularność. W Ameryce ma się do tego stopnia dobrze, że nie można wykluczyć, iż to właśnie w tej formule wróci do walki Mike Tyson, który jest kuszony dziesiątkami milionów dolarów przez organizację Bare Knuckle Fighting Championship (BKFC).

Zorganizowanie jakiegokolwiek turnieju to jednak przede wszystkim spore ryzyko, które w sportach walki wyraźnie rośnie. Nie da się ukryć, że pojedynki na gołe pięści sprzyjają temu, by pękały kości, a w dniu walki krew będzie lała się strumieniami. 6 czerwca organizatorzy GROMDY chcą być przygotowani na każdą ewentualność, by nie zawieść wymagających kibiców. Dlatego też podczas gali będzie można obejrzeć również walki z udziałem zawodników, którzy w każdej chwili będą mogli zająć w ringu miejsce któregoś z kontuzjowanych uczestników turnieju.

https://www.facebook.com/gromda/posts/158036779095245

W sumie czterech wojowników wystąpi w dwóch dodatkowych pojedynkach. Wygrani takich walk będą mogli zastąpić kogoś, dla kogo GROMDA okaże się zbyt dużym wyzwaniem. Pierwsza dwójka to Krzysztof „ŻOŁNIERZ” Ryta oraz Rafał „ŁAZAR” Łazarek. Obaj zawodnicy mają za sobą lata doświadczeń w tradycyjnym boksie, ale tym razem chcą spróbować czegoś nowego.

Wygra ten, który pierwszy mocniej i celniej trafi. Kto wie, może Ryta znów spróbuje wyprowadzić swój „Superman punch”? Walki będą się odbywać na tych samych zasadach co w turnieju. Najpierw na zawodników czekają cztery dwuminutowe rundy. Jeśli nie przyniosą rozstrzygnięcia, to dojdzie do dodatkowego starcia, które nie będzie limitowane czasowo. Tam już ktoś musi paść lub zostać poddany!

Areną walk będzie ring o wymiarach 4 x 4 metra. Będzie o wiele mniejszy niż ten znany fanom klasycznej szermierki na pięści. Wyraźnie mniejsze są także klatki stosowane w MMA. Ring GROMDY ma sprzyjać ostrym wymianom w półdystansie – zapewniamy, że zawodnicy nie będą musieli się szukać. „Pykanie” nie będzie miało sensu – sędziowie punktowi nie mają tu racji bytu. Gwarantujemy również, że na pewno nie będzie dodatkowych punktów za wypychanie rywala z ringu.

GROMDA stawia na nokauty i emocje. Nie tak dawno Adrian „GLADIATOR” Smykowski i Damian „GÓRAL” Górski stoczyli walkę na gołe pięści, ale ze względu na nieprzemyślane przepisy z dużej chmury spadł mały deszcz. Wszyscy widzieli, że ci ambitni wojownicy chcą i potrafią się bić, jednak nie mogli pokazać pełni potencjału, bo zbyt często wypadali z nieograniczonej linami areny. Niewykluczone, że już 6 czerwca dojdzie do rewanżu na zupełnie innych zasadach. Jeśli tak się stanie, to tym razem ktoś padnie…

Historyczna gala boksu na gołe pięści GROMDA Fight Club już 6 czerwca w systemie Pay-Per-View za jedyne 19,99 zł. W programie między innymi pierwsza odsłona wyjątkowego turnieju i dodatkowe pojedynki z udziałem przedstawicieli różnych sportów walki. KUP DOSTĘP na www.GROMDA.tv

Copyright © All rights reserved. | Newsphere by AF themes.