Polska organizacja Freak Fight MMA

Będzie nowa organizacja MMA w Polsce. Zajmie się organizacją Freak Fightów. Szef KSW potwierdza.

To już pewne. Wkrótce oficjalnie dowiemy się o powstaniu nowej federacji MMA na Polskim rynku. Za wszystkim będzie stała telewizja Polsat, która chce organizować własne gale tak zwanych Freak Fightów. W pojedynkach nie zobaczymy żadnego profesjonalnego zawodnika, ale będą to osoby ze świata show-biznesu. Pierwszą walką wieczoru na nowo powstałej gali ma być pojedynek Marcina Najmana z Pawłem Trybałą.

Konkurencja Fame MMA ?

*Czy będzie to konkurencja dla federacji Fame MMA? Pozostaje nam już tylko czekać.

 

W Polsce coraz bardziej popularne stają się Freak Fighty – czyli walki początkujących zawodników lub ludzi, którzy nigdy nie mieli do czynienia ze sportami walki w swoim życiu. Włodarze różnych federacji mądrze dobierają ludzi, których walka dobrze się sprzeda. Weźmy pod uwagę Mariusza Pudzianowskiego, który kiedyś był wielokrotnym mistrzem świata jako strongman. Po swojej karierze strongmana stwierdził, że spróbuje swoich sił w sportach walki i zaczął trenować MMA. Następnie w 2007 roku odbył swoją pierwszą walkę na gali KSW 12 z Marcinem Najmanem i wygrał ją w 43 sekundzie poprzez techniczny nokaut. Federacja KSW wiele na tym zyskała z racji popularności Mariusza Pudzianowskiego zwiększyła się sprzedaż PPV i zainteresowanie wokół MMA w Polsce, co podłapały inne federacje.

Fame MMA

Włodarze Fame MMA – Michał „BOXDEL” Baron, Wojtek Gola wpadli na świetny pomysł, aby założyć federacje na której głównie będą Freak Fighty ze względu na to, że w polskiej federacji KSW jest hejt na Freak Fighty, a tak owe dobrze się sprzedają. Dlatego dają szanse każdemu, aby mogli spróbować swoich sił w formule MMA. Na Fame MMA często możemy zauważyć głównie ludzi którzy pragną rozwiązać swoje konflikty nawiązane z internetu. Aby wystąpić na gali Fame MMA jak to mówił Michał Baron – jeden z włodarzy, wystarczy mieć kanał na platformie YouTube ze sporą liczbą subskrypcji i wyświetleń lub nagrać film na daną osobę i jeśli ten filmik będzie dobrze wy pozycjonowany w internecie, a widzowie będą chcieli tej walki to jest duża szansa, aby taka walka się odbyła.

Obecnie mocno wyczekiwana jest gala Fame MMA 3, która odbędzie się 30 marca na której będziemy mogli zobaczyć „Freaków” jak i bardziej doświadczonych zawodników. Włodarze Fame MMA już na 3 edycji swojej gali postanowili ją odbyć na Łódzkiej Atlas Arenie, więc budżet muszą posiadać duży dzięki temu że kontrowersja się bardzo dobrze sprzedaje. Zazwyczaj występują tam popularni youtuberzy, raperzy oraz osoby publiczne. W 3 edycji Fame MMA po raz pierwszy będziemy mogli zobaczyć walkę kobiet.

Na tej gali będziemy mogli również zobaczyć między innymi: Dawida Malczyńskiego, Szymona „Isamu” Kasprzyka, Daniela „DeeJayPallaside” Pawlaka, Amadeusza „Ferrari” Roślika, Martę Linkiewicz oraz Esmeraldę Godlewską. Gala Fame MMA cieszy się ogromnym zainteresowaniem na konferencji, która była transmitowana na YouTubie został pobity rekord Polski w oglądających osób na żywo w jednym momencie. Licznik wyniósł aż ponad 200 tysięcy oglądających, a przez całą transmisje przeszło ponad 2 000.000 ludzi. Na poprzednich edycjach Fame MMA mogliśmy również zobaczyć tak zwanych patostreamerów, którzy postanowili wziąć się za siebie, prowadzić sportowy tryb życia. Dobrym przykładem jest Daniel „Magical” Zwierzyński, który przez cały okres przygotowawczy nie pił alkoholu i skupiał się tylko na treningach. Efektem tego była duża utrata wagi co zdecydowanie wyszło na plus Danielowi.

Niestety podczas drugiej gali w walce z Marcinem „Rafonixem” Krasuckim doznał poważnego złamania nogi i nie wiadomo czy będzie mógł jeszcze kiedyś zawalczyć. Kolejnym dobrym przykładem jest Szymon „TAXI Złotówa” Wrzesień, którego walkę będziemy mogli zobaczyć już 30 marca w Łodzi. Szymon schudł 30kg podczas okresu przygotowawczego w bardzo krótkim czasie. Jest to bardzo imponujący wynik. Pokaz charakteru, wielkiej determinacji oraz chęci wygranej. Następnym doskonałym przykładem jest ZTROLOWANY, który poświęca – aż do dnia dzisiejszego, wiele godzin na sali treningowej. Jest dwukrotnym zwycięzcą oraz posiadaczem pasa w swojej kategorii wagowej. Prawdopodobnie ZTROLOWANEGO będziemy mogli znowu zobaczyć na czwartej edycji gali Fame MMA

Co ciekawe federacja Fame MMA jest bardzo kontrowersyjna wśród prawdziwych fanatyków sportów walki, lecz jeśli chodzi o zawodników np. KSW. Jest ona mile zachwalana. Zawodnicy pomagają „freakom” w treningach, zapraszają ich do swoich klubów gdzie z całą grupą wspólnie trenują. Poświęcają swój czas na to, aby przeszkolić swoich „podopiecznych”.

 

Marcin „Różal” Różalski szczerze o gali Fame MMA

„Bardzo interesowały mnie wyniki gali jaka odbyła się wczoraj w Koszalinie. Gala o nazwie Fame MMA wchodzę na większość portali branżowych i niestety nigdzie nie mogę znaleźć informacji o gali, wyników, przebiegu. Ci hardcorowi fani sportów walki tez nie umieszczają żadnych postów zapytuje się „why?” przecież to była dobra gala.

Dobra gala dla ludzi jak to się ogólnie nazywa ze tak powiem w środowisku Freak Fightów gdzie były same Freak Fighty i taka gala jest fajna, bo same Freak Fighty nie były przemieszane z walkami zawodowymi, z takimi zawodników takich z krwi i kości i gdy na przykład na gali jakiejkolwiek zawodowej dużej są tak zwane Freak Fighty i walczą rożne pomyłki które tez są czasami brani za przeproszeniem „z dupy” nie wiem skąd to wszyscy uważają że jest super bomba nic nie przeszkadza.

Dzięki temu zawodnicy zarobią więcej pieniędzy i tak dalej.. cetera.. cetera i wszystkim to się podoba nie przeszkadza i gdy była teraz gala stricte freak fightowa to jest o niej cisza „why?” pytanie „why?” czy aby nie zajeżdża tutaj mega hipokryzja. Oczywiście ja jestem hipokryta, ja tego nie ukrywam bo taka jest ludzka natura tylko ze czy tu się nie robi syndrom tak jak ostatnio pisał o nim Bartek Batra którego pozdrawiam.

Że czepiamy się jednej osoby lub jednego jakiegoś tam wydarzenia i wszystko inne jest tak walczy jakiś tam zawodnik który wokół siebie zrobił jakąś tam otoczkę był do tego nakłoniony lub nie nakłoniony lub to jest jego jakiś tam wizerunek przez to przyklejona jest tam jakaś łatka i jest ciśnięcie środowiska i ludzi jakiś tam z boku na niego ale gdy taka sama sytuacja wydarzy się osobie wszem i wobec lubianej to już tego nie widzimy prosty schemat jest walka zawodnik łapie jakaś tam kontuzje no ale przecież odpadła by mu głowa to ludzie w to nie uwierzą ukręcił to my tego nie sprawdzimy biorąc pod uwagę że jest przyklejona taka łatka no to jest cyrk ale gdy sie dzieje to innemu zawodnikowi to ojej ojej a wróci silniejszy i tak dalej i tak dalej to jest dokładnie tak samo dlatego serdecznie pozdrawiam hardcorowych fanów i wielbicieli Freak Fightów portale branżowe a tym którzy walczyli na tej gali Fame MMA i organizatorom tej gali gratuluję wydarzenia gratuluje odwagi spróbowania się zobaczyliście ile to kosztuje samo wejście do klatki ile to kosztuje prądu bicie się jeszcze dlatego mam nadzieje ze inaczej spojrzycie teraz na życie sportowców ile to kosztuje wyrzeczeń i róbcie takie gale dla siebie i walczcie i super.”

 

KSW

Freak Fightów nie zabraknie również w najbardziej popularnej federacji w Polsce jaką jest KSW. Ostatnimi czasy byliśmy świadkami takich walk jak Mariusz Pudzianowski vs. Popek Monster, Tomasz „Strachu” Oświeciński vs. Popek Monster, Robert Burneika vs. Popek Monster. Lecz Mariusz Pudzianowski już nie może być nazywany freak fighterem ze względu na swój staż w MMA. Współwłaściciel KSW Martin Lewandowski w jednym z wywiadów na kanale InTheCagePL powiedział, że Freak Fighty na KSW bywają dwa razy na rok, gdy są potrzebne, czyli wtedy kiedy potrzebny jest szum medialny, aby rozgłośnić daną gale by trafiła do jak najszerszego grona osób. W przypadku gali KSW 47 nie zobaczymy żadnych Freak Fightów ze względu takich, że karta walk jest sama w sobie potężna m.in. wystąpią na niej takie twarze jak: Mariusz Pudzianowski vs. Szymon Kołecki, Borys Mańkowski vs. Norman Parke, Damian Janikowski vs. Aleksander Llic. Ta gala odbędzie się tydzień wcześniej od Fame MMA 3, czyli 23 marca również w Łódzkiej Atlas Arenie.

FEN

Na gali FEN 24 byliśmy świadkami Freak Fightu. W oktagonie zmierzył się Arab vs. Wujek samo zło. Ta dwójka miała konflikt prywatnie, obydwoje wywodzą się z rapu. Zazwyczaj raperzy rozwiązują swoje konflikty na płaszczyźnie muzycznej, tam gdzie są najlepsi. Jak widać czasami każdemu jest potrzebne rozwiązanie problemu na innej płaszczyźnie, więc stwierdzili, że spróbują swoich sił w klatce, lecz w formule boksu. Arab wygrał pojedynek poprzez nokaut w drugiej rundzie. Dla Araba była to druga walka dla organizacji FEN. W pierwszej pokonał innego z raperów „Ruby’ego”, który wystąpi na nadchodzącej gali Fame MMA 3.

*Dodatkowo na gali Fame MMA 3 odbędzie się kolejna walka raperów. Wystąpią na niej Filipek vs. Ryba.

Czy Freak Fighty powinny mieć miejsce na różnych galach?

Tak, ze względu na to, że dana osoba która będzie walczyła musi się przygotować jeśli chce wygrać. Każdy trening szkoli charakter, z treningu na trening poznajemy swoje ciało, swoje mocne i słabe strony. Uczymy się dyscypliny. Nie tylko rozwijamy się fizycznie, ale też psychicznie. Nikt nie chce przegrać, szczególnie na oczach setek tysięcy osób, nie ważne czy zawodowiec czy osoba która pierwszy raz będzie w oktagonie. Sport potrafi wyciągnąć każdego z największego dołka na właściwe tory. Świetnym przykładem jest Grzegorz „SzuLi” Szulakowski, który w okresie nastolatka zażywał wiele narkotyków, był strasznie chudy, nie interesował go sport. Obecnie SzuLi jest zawodnikiem federacji KSW, trenerem Dawida Malczyńskiego oraz ma własny klub MMA pod nazwą „MMA Solo Team Namysłów”, gdzie na codzień trenuje młodzież młodszą jak i starszą. Grzegorz na swoim kanale YouTube opowiadał, że też na swojej sali ma takich chłopaków z podobnymi problemami do jego problemów z okresu dojrzewania i stara się każdego wyprowadzić na właściwe tory.

Polska organizacja Freak Fight MMA
4.5 (89.87%) 75 vote[s]

Tags: , , , , , ,

Comments are closed.